Mam na imię Blair. Urodziłam się w miejscowości Kioto w Japonii. Gdy miałam osiem lat stało się coś, czego nikt nie mógł przewidzieć. Pamiętam to, jakby zdarzyło się wczoraj. Byłam ciężko chora. Przy życiu podtrzymywał mnie respirator. Leżałam w śpiączce, podczas gdy w fabryce oddalonej o kilka przecznic nastąpił wybuch. Pracowali tam moi rodzice. Do dzisiaj nie wiadomo czy był to zamach, czy też wypadek. O dziwo jedyną osobą, która przeżyła była moja matka. Podobno popełniła samobójstwo, bo nie wytrzymywała psychicznie, ale ja myślę, że człowiek, który stał za wybuchem chciał się jej pozbyć. Ale wróćmy do mnie... Jakiś miesiąc po "samobójstwie" matki nastał cud (jak to lekarze powiedzieli) i wyszłam ze śpiączki. Nie wiem jakim cudem ale przeżyłam pomimo wielu chorób, które przeżywa niewielki procent populacji. Tak więc... Leżałam całe dziewięć lat w śpiączce. Tydzień po wybudzeniu musiałam jeszcze zostać w szpitalu na badania decydujące o "moim dalszym losie". Jednak kiedy wyszłam stało się coś, czego się nie dało przewidzieć. Do tego momentu moje życie było całkowicie pozbawione sensu, ale od tego czasu wszystko się zmieniło, bo poznałam ich...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że będziecie czytać moje wypociny i, że się wam spodobają :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz